boże jak śmiesznie
rzeczywiście
niedziela, 7 kwietnia 2013
sobota, 6 kwietnia 2013
czwartek, 4 kwietnia 2013
półmetek
półmetek kojarzy mi się z metką
metka z szynką
rzygami we flaku
zmielonymi w tartaku
wiórami spożywczymi
jedzonymi przez monikę
w kanapce z margaryną.
słaba bajka
krzyś czytał książkę
„miód na choroby”
bo kubuś miał ospę,
okres i ból głowy.
miód żółkł się pożółkle
nie blednąc na słońcu,
nie ciemniejąc przy bębenku,
ani na małżowiny końcu.
miód płynął żółciutki
w uchu prosiaka w paski
- różowej świnki
o nosku zbyt płaskim.
miód gęsty jak jogurt
greckiego typu
wyciekał i ściekał
po świńskim poliku.
krzyś skończył czytać,
lecz nie ustał ból głowy.
miś liznął prosiaczka.
miód gęsty, kubuś zdrowy.
laura errante "wszystko dupa"
wszystko dupa.
wyraźnie, stanowczo
dupą tupię ze złości!
mam już siniaki
na ogonowej kości.
marazm - głupie słowo
lecz wyraz bezsilności.
Subskrybuj:
Posty (Atom)




