krzyś czytał książkę
„miód na choroby”
bo kubuś miał ospę,
okres i ból głowy.
miód żółkł się pożółkle
nie blednąc na słońcu,
nie ciemniejąc przy bębenku,
ani na małżowiny końcu.
miód płynął żółciutki
w uchu prosiaka w paski
- różowej świnki
o nosku zbyt płaskim.
miód gęsty jak jogurt
greckiego typu
wyciekał i ściekał
po świńskim poliku.
krzyś skończył czytać,
lecz nie ustał ból głowy.
miś liznął prosiaczka.
miód gęsty, kubuś zdrowy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz